Ochrona danych osobowych i nowe kary dla przedsiębiorców

Słyszałeś o Ustawie o ochronie danych osobowych, albo o GIODO. Pewnie tak. Sprawa ta jednak snu z powiek nikomu nie spędzała. Koniec jednak z tym. GIODO (czy też może PUODO – czyli urząd który zastąpi GIODO) dostanie narzędzie represji. To narzędzie to RODO, czyli europejskie rozporządzenie o ochronie danych osobowych. Kary w RODO będą drakońskie. To co było do tej pory, to pikuś. Aż chce się powiedzieć „Winter is coming”.

Co to jest RODO?

Do tej pory w Polsce działała ustawa o ochronie danych osobowych. Dotyczy ona wszystkich przedsiębiorców, którzy przetwarzają dane osobowe. Można powiedzieć, że dotyczy wszystkich przedsiębiorców. Wszyscy bowiem dane osobowe przetwarzają. Prawda jest jednak taka, że Ustawa o ochronie danych osobowych była w Polsce słabo przestrzegana. Wiele firm nawet nie wie, że musi coś w tym kierunku robić. Na straży przestrzegania tej ustawy stoi GIODO, który ma mało ludzi i niewiele może. Kary, które nakłada dla wielu firm są mniej kosztowne niż stosowanie przepisów. Skutkiem tego GIODO jest bezsilny. A raczej był.

W przyszłym roku zaczyna obowiązywać RODO i tu już tak wesoło nie będzie. Kary będą wysokie i nieuchronne.

Jakie kary w RODO?

Jakie kary w RODO

Kara w RODO może wynieść nawet 20 milionów Euro

Po dokładną informację dotyczącą kar, jakie przewiduje RODO odsyłam do fachowej literatury. Dla mnie szczególnie ważne jest to, że przewidywane kary do 20 milionów euro, są praktycznie nie do udźwignięcia dla większości polskich przedsiębiorców. Tym samym instytucja, która będzie się tym zajmowała stanie się kolejnym straszakiem na przedsiębiorców po UOKiK, ZUSie itp.Wymagania RODO nie są precyzyjne. Wymagają interpretacji. To ogromne pole do nadużyć. Kontroler PUODO zawsze może zinterpretować przepisy inaczej niż ty i nałożyć karę. Będziemy więc mieli potencjalnie do czynienia z sytuacją, w której pojawia się kolejny represyjny super urząd. Dla polityków pojawi się pokusa i sposobność do łatania budżetu. Kieszeń przedsiębiorców była dla nich zawsze dobrym źródłem zasilania budżetu.
Nie chcę tym wpisem negować sensu ochrony danych osobowych. Trzeba je chronić i koniec.
Boję się jednak, że pod płaszczykiem szczytnych celów przemycone zostanie kolejne narzędzie ucisku przedsiębiorców.